Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 857 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...

niedziela, 20 marca 2011 12:02

Piszę wypracowanie na polski.
Słucham "Hymnu Sybiraków", przypominając sobie spotakania z owymi ludźmi.
Stare dobre czasy szkoły muzycznej...
Aż sama sobie się dziwię, że na nią aż tak wyklinałam.
Teraz chętnie bym tam wróciła.
To tego ogromu dźwięków, spotkań w kiblu oraz spotkań z muzyką.
Tam było pierwsze zakochanie (w każdym bądź razie nie w muzyce:P)
Wspólne zażeranie się gruszkami, z drzew spod szkoły.
Siedzenie na ławkach przed szkołą.
Uroki egzaminów i spódnic moro.
Latające nuty i zeszyty.
To były czasy...
A teraz zamiast nut latają pingwiny...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

[*]

poniedziałek, 14 marca 2011 23:42



W ogóle jest dziwnie.
Dowiedzieć się, że umarł ktoś kogo się tak lubiło.
I to tak... nagle.
Niby nikt tak bardzo bliski, ale jednak...
Ktoś dzięki któremu lubiło się chodzić do dentysty.
Ktoś, kto jeszcze pare dni temu śmiał się że powinnam kupować piwo, a nie mleko.
Ktoś, kto opowiadał dowcipy o pieskach i przypały z czasów studenckich.
Ktoś, kto potrafił siedzieć w gabinecie do północy i leczyć ludziom zęby.
Ktoś, kto strasznie wrósł w to środowisko, osiedle, miasto...
A teraz co z Jego rodziną?
"W pamięci zakamarkach wciąż rozbrzmiewa śmiech
Czyjaś twarz zapamiętana"
I uświadomić sobie, że tak naprawdę jutro mogę sie nie obudzić...
Że planuje sobie co będę robić za tydzień, na wakacjach, z czego będę zdawać maturę za 1,5 roku i gdzie pójdę na studia.
A tak naprawdę... jutra może już nie być.
Tak, wierzę w życie wieczne.
Ale ciągle śmierć to dla mnie coś takeigo...
Smutnego, przerażającego...
Tak naprawdę mając te 18 lat (niecałe jeszcze) śmierć wydaje się tak odległa.
A gówno.
Przecież nie znam dnia ani godziny.
A jeżeli to nadzejdzie 15 marca 2011 roku o godz. 4:19?





Podziel się
oceń
0
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

...

niedziela, 06 marca 2011 12:19

Dziwny czas...
Już tak fajnie - wiosennie.
Mam ochotę pójść z książką nad Odrę i mieć na wszystko wysranie.
Ale się nie da.
Nauka, boląca ręka i okulary.
Za dużo książek za mało czasu.
I chęć buntu.
I sam bunt.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ból

sobota, 19 lutego 2011 0:36

Rozkoszuję się feriami i nicnierobieniem.
Po 4 dniach w górach, 2 na nartach jednym bardzo bliskim kontaktem ze stokiem wzieło mnie na przemyślenia.
Po pierwsze.
Ból jest darem. Darem z którego my jako ludzie nie potrafimy korzystać.
Ból jest takim czerwonym światłem, znakiem "STOP".
Jeżeli odczuwasz ból fizyczny, który pochodzi z wewnątrz to znak, że coś się dzieje z Twoim organizmem.
Niekoniecznie złego.
Mówi Ci "zwolnij, szanuj swój organizm".
A my zamiast posłuchać bólu, zamiast ofiarować nasze cierpienia w jakiejś intencji - bierzemy tabletki.
Chcemy być idealni.
A co z bólem duszy?
Też nas informuje o przemianach.
O tym, że w nas coś dojrzewa lub po prostu umiera.
Po drugie (związane trochę z tym bólem psychicznym)
Podobieństwo do drugiej osoby wcale nie jest takie fajne.
Zwłaszcze, gdy jedno jest wręcz klonem drugiego.
Trudno jest żyć z osobą bardzo do siebie podobną pod jednym dachem.
Przynajmniej w moim przypadku, bardzo często kończy się to boleśnie wysiśniętymi łzami, krzykiem i kłótnią.
Mimo że kocham tę osobę, to zdarza mi się czuć agresję widząc ją lub o niej myśląc.
Czy to jest normalne?
Wiem, że potrzebuje tych zmian, ale jednocześnie czasem mam ochotę zostać przy tym co było kiedyś, w gimnazjum.
Może jednak dobrze zrobiłam wybierając szkołę z internatem?
Bo w końcu "Zostawiają za sobą jakieś swoje wszystko".
Przyzwyczajenia, znajomości,ulubione miejsca, ulubione zajęcia...
Bo tam nawet herbata czy kawa w ulubionym kubku smakuje inaczej...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bunt

niedziela, 13 lutego 2011 15:41

Rola buntownika jak najbardziej mi odpowiada.
Bunt to naprawdę fajna rzecz.
Ale nie bunt dla samego buntu, ale bunt przeciwko.
Ja nie naprawdę nie przepadam za obcierającymi butami, toną pomarańczowej tapety na gębie i ubieraniem wszystkiego co modne, choćby nie wiadomo jakie brzydkie by było.
Bunt przeciwko chorym stereotypom.
Glany nie są tylko dla brutalnych facetów i równie brutalnych grających facetów dziewczyn.
A brak makijażu wcale nie świadczy o braku dbałości o siebie.
Bunt przeciwko niektórym jakże „genialnym” teoriom.
Przecież kawa, golenie nóg i chodzenie z długimi kolczykami i rozpuszczonymi włosami to nic złego.
Życie to nie same mury, które zobowiązują i nie sam zielony szkolny mundurek.
Wiek też podobno zobowiązuje.
Ale do czego zobowiązuje wiek 18 (niecałych jeszcze) lat?
Do notorycznego noszenia butów na obcasie?
Bezmyślnego podążania za wszystkimi nowinkami modowymi?
Do spełniania oczekiwań wszystkich wokoło?
Fuck off dla Was wszystkich.
Ja nadal się będę buntować i robić co uważam, choć podobno osiemnastolatce już nie wypada.
Nadal będę chodzić w glanach i uważać swoje napuszone i kręcone włosy oraz moje prywatne oryginalne kolczyki za najzajebistsze na świecie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  11 182  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Archiwum

O mnie

Licealistka z głową pełną przemyśleń i lubiąca książki, mimo że chce zostać lekarzem.
A dobra kawa... Lekarstwo na ból duszy i głowy.
A nad tym wszystkim wiernie gdzieś czuwa Najlepszy Przyjaciel.

O moim bloogu

Moje przemyślenia na temat wszystkiego i nieczego. Recenzje przeczytanych książek. Po mojemu.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 11182
Wpisy
  • liczba: 57
  • komentarze: 123
Bloog istnieje od: 2534 dni

Beatyfikacja Jana Pawła II

Lubię czytać
Spis moli

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl